Newsletter
Informacje o promocjach, ciekawych wydarzeniach związanych z kulturą Francji i frankofonii. Wystarczy wpisac swój adres e-mail powyżej!

VOILA dla firm

AKTUALNOŚCI

Poliss
Na ekrany kin 11.05.2012 wchodzi film "Poliss" (Polisse) w...
Śniegi Kilimandżaro
Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego w Polsce w ramach obchodów...
Filmowa Noc Kinoteki - IV edycja
20 kwietnia 2012 o g. 22:30 rozpocznie się Filmowa Noc Kinoteki pod...

Dżibuti

Dżibuti jest niewielkim krajem o zróżnicowanym ukształtowaniu terenu. Oprócz wybrzeży i raf koralowych znajdują się tu pustynie i doliny, a także inne formy terenu wynikające z przebiegającego tu Wielkiego Rowu Afrykańskiego. Nie bez racji Dżibuti nazywane jest tyglem Afryki. Poza okresem od października do kwietnia panują tu ekstremalne temperatury przekraczające 50 stopni. Nigdy nie występuje tu pora mokra. W Dżibuti jest zawsze sucho.

Kolonia wiecznie żywa

Po 1946 roku w wyniku referendum Dżibuti otrzymało status terytorium zamorskiego Francji. W 1957 roku przyznano mu autonomię. Dopiero w 1977 roku, Dżibuti jako ostatnie państwo z kolonialnych trofeów Francji uzyskało niepodległość. Jednak do dzisiaj Francuzi posiadają tam swoje wpływy. W Dżibuti stacjonują francuskie wojska, a w rządzie republiki pracują francuscy doradcy i specjaliści. Język francuski obok arabskiego jest tu więc powszechnie używany. Dzięki uchodźcom z Somalii na ulicach słyszy się również angielski.

Królewski napój z fasolowymi wariacjami

Kuchnia Dżibuti nie należy do wyszukanych. Mieszają się w niej wpływy potraw przywiezionych tu z całego niemal świata przez imigrantów, kolonistów czy wreszcie handlarzy. Do najczęściej serwowanych dań należą ryż i makarony, sorgo i warzywa z różnorakimi sosami, a także potrawy z rozgotowanej fasoli zwane fuul. Daktyle i melony stanowią tu najczęściej serwowane i spożywane owoce. Specjalnością jest tu produkowana kawa. Można jej się napić w kawiarniach, ale również stanowi ona cenny produkt eksportowy. Z uwagi na bardzo trudny klimat (wysokie temperatury i susza) o dostępność niektórych produktów jest tu ciężko. Warto więc przed przyjazdem do Dżibuti zaopatrzyć się we własne pożywienie.

Na francuskich stronach znajdziecie przepisy kuchni Dżibuti:
http://www.recettes-cuisine-afrique.info/?Soupe-djiboutienne

Bieda z bogactwem w jednym mieście stały

Stolicą tego niewielkiego afrykańskiego kraju jest Djibouti Town. Chociaż w opinii wielu miasto to jest jednym z droższych w Afryce, gorącym i mało atrakcyjnym turystycznie, to po dokładniejszym jego zwiedzeniu okazuje się interesujące. Centrum Djibouti Town zdominowane jest przez banki i drogie restauracje. Mieszka tu wielu Francuzów prowadzących swoje interesy. W pozostałej części miasta znajdują się niskie domy należące do rdzennych mieszkańców tych okolic, a więc ludności afrykańskiej. Na styku obu fragmentów miasta mieści się rozległy bazar z widocznym okrągłym minaretem meczetu Hamoudi.

Gdyby zabrakło wojsk francuskich i amerykańskich...

W Dżibuti mieszkają dwa koczownicze plemiona Afarów żyjących głównie na terenach północnych i zachodnich i Isów (będących w rzeczywistości Somalijczykami) do których należą tereny na południu kraju. O ile Isowie zmonopolizowali życie publiczne, Afarowie próbują od lat stworzyć niezależne państwo, w którego skład miałaby wchodzić część Etiopii i Erytrei. W 1994 roku, po licznych wojnach domowych między zwaśnionymi plemionami doszło do rozejmu. Spokój ten jest jednak pozorny. Gdyby nie stała obecność w stolicy Dżibuti wojsk amerykańskich i francuskich już dawno doszłoby pewnie do rozlewu krwi. Podróż więc w tamte rejony szczególnie dla osób marzących o poznaniu prowincji kraju nie jest specjalnie bezpieczna.

Bajarzem być

Chociaż oficjalnym językiem Dżibuti jest francuski (obecny jest przede wszystkim w edukacji i administracji) to powszechnie używa się tu języków afarskiego i somalijskiego. Oba języki należą do rodziny afroazjatyckiej. Społeczność Dżibuti nie stworzyła literatury w formie pisanej. Dużą jednak wagę przywiązuje się tu do sztuki składnego i obrazowego wyrażania myśli w formie słownej. Najlepszymi oratorami, poetami i bajarzami są wojownicy- poeci i wróżbici, którzy swoje talenty językowe realizują w pieśniach i opowieściach. Nie wszystkim jednak taka forma wyrażania myśli odpowiada. W ostatnich latach intelektualiści i politycy Dżibuti coraz częściej i chętniej publikują we Francji swoje refleksje na temat społeczeństwa Dżibuti po francusku.

Mieszanka nie zawsze doskonała

Waśnie między Afarami i Isami nie pozwalały dotychczas na zawieranie małżeństw mieszanych (to znaczy między przedstawicielami obu plemion). Sytuacja jednak powoli ulega zmianie. W szczególności dotyczy to Issów, którzy coraz przychylniej patrzą na tego typu związki. Afarowie wolą małżeństwa zawierane między kuzynami z linii ojca.

Tu parytetów już nie potrzebują

Tradycyjnie to do mężczyzna należy rola decydująca w rodzinie. Większe prawa, wyższy status społeczny (wynikający po części z dominującego na tych terenach islamu) spycha kobietę do roli podrzędnej. To mężczyznom przyznaje się rozległe prawa w życiu publicznym politycznym i biznesie. Jednak wojny, coraz trudniejsza sytuacja ekonomiczna i migracja powodują odwrócenie ról. Kobiety stają się jedynymi żywicielkami rodziny.